8 Komentarzy

Siła jest kobietą

Fajnie, że nadal ze mną jesteś, nie masz pojęcia jakie to dla mnie ważne. Wiele razy wspominałam, że długo zbierałam się na odwagę aby opisać po części swoją historię. Jestem tutaj i robię to nie tylko dla kobiet, które mogą potrzebować tego tak bardzo jak ja potrzebowałam prawie 2 lata temu, kiedy zostałam sama, a moje życie w przeciągu jednego dnia całkowicie wywróciło się dosłownie do góry nogami, jestem tutaj i piszę to przede wszystkim dla samej siebie, to dla mnie forma terapii, oczyszczenia.
“Siła jest kobietą” – ach!!!  Pewnie niejeden mężczyzna po przeczytaniu pierwszych słów wpisu już by zrezygnował, pewnie niejeden też myśli sobie: „kurcze faktycznie te stworzenia są mocne w sile i daleko nam do nich” .
 Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo, do momentu kiedy całkowicie nie upadałam dosłownie z hukiem na podłogę, żeby nie napisać nad dno, bo wtedy tak mi się właśnie wydawało. Szczerze mówiąc, nie wiem skąd w Nas tyle siły. Są takie chwile których
niestety nie da się wymazać z naszego umysłu, ale jednocześnie pokazują też jak silne jesteśmy, kształtują nasz charakter i pomagają wstać. U mnie jednym z takich wspomnień co zapewne Cię zdziwi jest chwila, kiedy siedziałam w poczekalni przed wizytą u ginekologa… siedzisz i udajesz przed innymi przyszłymi matkami, że jesteś niesamowicie szczęśliwa… I znowu pojawia się taki stereotyp: skoro kobieta jest w ciąży, zapewne jest to owoc miłości a jej mąż czeka na wiadomości od kochającej żony po wizycie, aby oznajmić, że wszystko
jest dobrze. Hmmm… no właśnie nie zawsze. Ja osobiście nigdy nie zapomnę tej poczekalni, tego wewnętrznego smutku…
Wspominam to i widzę swoją dłoń a na niej nieopaloną szczęść palca na, której jeszcze niedawno był pierścionek zaręczynowy, pamiętam też doskonale tą euforię po wyjściu z gabinetu, kiedy to lekarz pokazał mi przed chwilą moje dziecko a zaraz po niej ogromny smutek i w głowie: przecież nikt się z Tobą tak nie będzie cieszył, bo jesteś sama. Nikt Ci nie przypomni o witaminach, czy kolejnej wizycie. Zejdź na ziemię mała. Jeżeli jesteś matką, zapewne wiesz ile radości i miłości otrzymałaś, ale ile też od samego początku bólu i siły kosztuje Cię nią być. Poród – na samą myśl przechodzą mnie dreszcze i nikt mi nie powie, że nie bolało i nie pamięta już tego bólu – ja osobiście pamiętam jak słaba byłam, jakie wybroczyny miałam prawie na całym ciele od wysiłku, jak dużo mnie to kosztowało! Może i faktycznie szybko się zapomina  jak położą Ci dziecko na pierś, ale to tylko chwilowe zapomnienie. Pomimo tych wszystkich smutnych wspomnień już wtedy wiedziałam, że będzie dobrze, po prostu to wiedziałam! Jasne, że uczucie porażki zawsze gdzieś będzie w głębi mnie, ale to wszystko było po coś… Jeżeli teraz wydaje Ci się, że Twoje życie
nie ma sensu, a Ty nie masz siły walczyć o lepsze – pamiętaj, że to wstęp do lepszego. Pisząc to wszystko chcę Ci pokazać, że na najpiękniejsze chwile naszego życia warto poczekać, warto też wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Prócz tego rozczarowania i bólu pamiętam jak sobie wyobrażałam wspólne życie u boku mojego dziecka, czułam wtedy spokój i takie wewnętrzne ciepło – takie właśnie teraz jest!  Zostań ze mną na dłużej jeżeli masz ochotę, a pokaże Ci jakie pięknie zmieniło się moje życie odkąd jestem matką.


Będzie…

Teraz będzie tylko lepiej …

Ja to już wiem i Ty też musisz o tym wiedzie

Może cię zainteresować…
Wpisy

Więcej podobnych postów

8 Komentarzy. Zostaw komentarz

  • ❤️

    Odpowiedz
  • Pisałyśmy, że siła jest kobietą. I jesteś tego dowodem :-). Czytając Twojego bloga, widzę, że przeszłaś wiele ale podniosłaś się. Masz śliczną córeczkę – Natalki to twarde babki :-). Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na dalsze wpisy ❤

    Odpowiedz
  • 💓😘

    Odpowiedz
  • Za każdym razem jak czytam to mnie to wzrusza. I zawsze powtarzam mojemu mężowi pamiętaj wszędzie dobrze gdziennas nie ma. Bo on czasem myśli, że tylko my mamy problemy, a ja zawsze, że niech mi wierzy, że to nie są problemy ludzie mają gorsze… cieszę się i jestem wdzięczna, że mogę być malutka częścią “kropelka w morzu” w Twoim “internetowym” życiu czyt blog instagram 🙏😘❤

    Odpowiedz
  • Nie jesteś samotną mamą. Jesteś SAMODZIELNĄ mamą ! ❤

    Odpowiedz
  • Cześć Natalia, kiedys wysłałam pod Twoją Instastory linka mojej cioci, która bedac samotna mama zrobiła doktorat z kardiologii a dzisiaj jest jednym z najbardziej szanowanych lekarzy. Angażuje się charytatywnie, organizuje dla szpitala zbiórki na sprzęt, jest człowiekiem orkiestrą moja motywacją. My – mamy bez support’u ojców naszych dzieci jesteśmy nie do zdarcia, nie do zatrzymania, nie łatwo nas złamać bo nie mamy na to ani czasu ani ochoty by znów upadać. Jak raz się upadnie, pozostaje nam później tylko wzosić się i niczym mityczny feniks latać. Cieszę się że pięknie rozwijasz skrzydła oraz bardzo Ci kibicuje.

    Odpowiedz
  • 💪🏻❤️😚

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.
You need to agree with the terms to proceed

Menu